gryzak do podawania owoców

Syn: 9 miesięcy już ma na karku, a zęba ani jednego.  Nie to, żebym się martwiła. Nigdy nie przejmowałam się specjalnie tabelkami wyznaczającymi kolejne etapy rozwoju dziecka.  Co prawda z niecierpliwością czekałam, aż urosną włosy Córeczki, ale to była zupełnie inna historia (klik). W każdym razie dietę rozszerzamy już od jakiegoś czasu i bezzębiem się nie przejmujemy. Staram się przy tym, żeby poznawał nie tylko nowe smaki, ale też struktury i konsystencje. Niech się chłopak uczy szczęką pracować.

Dlatego chętnie korzystamy z gryzaka do podawania pokarmu. Przypomina smoczek, tyle że w miejsce smoczka zajmuje siateczka. W siateczkę można wkładać dowolnie owoce, ugotowane warzywa, ciasteczka. Maluch żądny nowych smaków (przynajmniej mój) rzuca się na gadżet łapczywie i kombinuje póki nie wchłonie całej zawartości siatkowej skarpety.  A ja mam chwilę by pomalować paznokcie (ROLTF) bez obaw o zadławienie.
Najbardziej lubię podawać w ten sposób jabłka, a jeszcze bardziej zimne jabłka. Siatka masuje swędzące dziąsła, a chłód przynosi dodatkową ulgę. Sprawdza się chyba nieźle, bo Syn przerabia na przecier 3/4 jabłka podanego w ten sposób.

Jak to działa: kawałek owoca wkładam do siateczki, zamykam dekielkiem, zakręcam częścią z uchwytem. Podaję dziecku. Po wszystkim siateczkę należy dokładnie wyczyścić, wymyć w płynie do mycia naczyń,wypłukać, wysterylizować;

Zła wiadomość: po bananie siatka nadaje się do wymiany, albo ja jej domyć nie potrafię…

Dobra wiadomość: łatwo dostępne są zapasowe siateczki;


Kiedy używać: u nas do pierwszego zęba;

Koszt: ok 17 zł.

Gdzie to można dostać: coraz częściej w supermarkecie, w sieciowych sklepach dla dzieci,
w internecie;

Do wyboru jest kilka wariantów, np.: gryzaki, w których zamiast siateczki jest silikon,
ale nie wiem jak się sprawuje z twardymi owocami;  różne bywają też sposoby zamknięcia.

Podsumowując: gadżet dla nas przydatny. Dzieci w bezpieczny sposób uczą się,
że jedzenie to nie tylko ssanie, ale też gryzienie i przeżuwanie. Matka czuje się pewniej
podając kawałki gotowanych warzyw dziecku, które jest po takim treningu.
My trenujemy już kilka miesięcy. Ale nie martwię się.
Zęby mu przecież kiedyś wyrosną… Prawda?

Like it?       Share it!


Author

2 komentarze

  1. Mam coś podobnego, ale z silikonową końcówką i świetnie się sprawdza podczas ząbkowania. Wkładam zimny owoc i się dzieje…

  2. Również używałam gryzaczka z silikonową końcówką: takiego i wydaje mi się, że jest lepszy niż siateczka ponieważ dużo łatwiej go wyczyścić, poza tym miałam obawy, że maluch siateczkę po prostu przegryzie.

Write A Comment