Czekając na dziecko wymyślałam różne scenariusze. Zakładałam, że będę potrzebowała pomocy babci, konsultacji koleżanek, wsparcia Ojca Moich Dzieci, rozważałam zakup przeróżnych wynalazków: podgrzewacz do pieluch, analizator płaczu, monitor oddechu …
Jednego nie przewidziałam. Do głowy mi nie przyszło jak bardzo przydatny będzie telefon. 
Co w tym niezwykłego? 
Dziś przecież telefon ma każdy. Znam takich, którzy nie mają konta na FB, ale nie znam osoby, która nie miałaby przynajmniej jednej komórki. Dlaczego więc kobieta z dzieckiem ma być przypadkiem szczególnym? Bo telefon z systemem operacyjnym pozwalający na korzystanie z aplikacji jest jak druga prawa ręka, jak Asystent Osobisty Matki Wszech-Ogarniaczki. Jego główna zaleta jest banalna i oczywista: masz go zawsze przy sobie, w przeciwieństwie do notesu, aparatu, komputera, książki, czy suszarki do włosów. Ale przejdźmy do szczegółów.

Oto tuzin dowodów na to, że smartfon powinien być elementem wyprawki przyszłej mamy:
1. Chcesz liczyć ruchy dziecka. Dzięki aplikacji Baby Kick Counter możesz zapisywać je na bieżąco. Będą zawsze w jednym miejscu. Dodatkowo aplikacja pokaże Ci wykresy i pozwoli przesłać aktualny raport o sytuacji do taty, babci, przyjaciółki.

2. Wprawdzie aparat słuchowy i ośrodek słuchu w mózgu wykształcają się w pełni dopiero w 24 tc. to według niektórych badaczy dziecko może dużo wcześniej odbierać bodźce dźwiękowe za pomocą drgań płynu owodniowego. Żeby oswajać  Fasolkę z muzyką od pierwszych dni, wystarczy stworzyć playlistę w telefonie, podłączyć duże słuchawki i przyłożyć do brzucha.

Uwaga: przyjdzie czas, że trzeba będzie zdjąć pałąk  🙂
3. Chyba każda przyszła mama stara się śledzić na bieżąco rozwój ciąży. W każdym razie pierwszej ciąży 😉 Dobrze jest polegać na źródłach mających przynajmniej popularnonaukowy charakter. Wybierać można w wielu wersjach kalendarzy ciążowych. 
Można też pobawić się danymi i  za pomocą aplikacji i próbować przewidzieć ile przytyjesz w ciąży, jaką grupę krwi będzie miało dziecko, odliczać dni do porodu, szacować wzrost i wagę dziecka.
4. Również podczas porodu, z pomocą przychodzą aplikacje mobilne, np.: (na iOS lub Contraction Timer naAndroid) działa jak stoper, zapisuje czas trwania, siłę i częstotliwość skurczów. Wykresy i zestawienia pozwalają śledzić postęp akcji porodowej. Wygodniejsze to niż kartka i długopis, a w kluczowych momentach analiza statystyk pomoże zająć zestresowanego Tatę, ułatwiając zadanie Mamie i Położnej.

5. Kiedy będziecie już razem docenisz dobry aparat i duży wyświetlacz. Okazji do robienia zdjęć będzie więcej niż możliwości. Jeszcze w szpitalu magicznych momentów i pierwszych razów do uwiecznienia nie zabraknie.  Właśnie dzięki telefonowi Synek tak przywitał rodzinę i przyjaciół:
Aplikacje takie jak Pixlr -o-matik, czy Snapseed, (że o Instagramie nie wspomnę) pozwolą bawić się zdjęciami w nieskończoność, a tym samym zabić nudę kiedy Słodkie Maleństwo będzie przesypiać dni i noce  😀
6. Maluch nie życzy sobie przesypiać nawet pełnego kwadransa, a co dopiero nocy? Być może ukoi go biały szum. Ale skąd wziąć odkurzacz, czy okap w poczekalni u lekarza, albo w parku.
Sprytna mama ma pod ręką aplikacje Hair Dryer, Ocean Sounds lub po prostu Dźwięki Do Usypiania Dzieci.
7. Kiedy sen przestaje być głównym zajęciem dziecka, odpowiednio przygotowany telefon może okazać się tajną bronią Matki. Pomoże zająć uciekającego z przewijaka Wijca, uciszyć w kolejce po becikowe, uratować  wizerunek Super Matki i Słodkiego Maleństwa. W zależności od wieku dziecka można mu zaoferować pokaz kształtów i kolorów, z wibracją reagującą na dotyk Baby Touch,  zwierzątka i ich odgłosy w wersji rysunkowej lub realistycznej Animal Sounds, kolorowanki, puzzle. Sporo tego typu aplikacji jest sygnowanych marką znanych producentów zabawek. W sytuacjach ostatecznych telefon może wystąpić w roli młotka, lub przekąski. Najlepiej wtedy odwrócić wzrok i zająć się pilnym przeszukiwaniem torebki, w poszukiwaniu telefonu oczywiście…
8. Karmisz piersią. Może nie było łatwo, ale udało się. Pokarm jest, maluch ssie. O wyższości piersi nad butlą trąbią wszyscy, zapominają uprzedzić o jednym. Piersi nie mają miarki. Nawet kosmiczna technologia nie powie Ci ile zjadło Twoje dziecko. Na dodatek wypadałoby pamiętać którą piersią ostatnio karmiłaś. Tu może zaskoczę niektórych: to nie zawsze się czuje! Ja nie czułam. Zwłaszcza na początku kiedy pokarmu było mało. Można nosić bransoletkę na odpowiedniej ręce, lub wypróbować aplikacje typu Brest Feeding Tabulator,  czy Baby Feeding. Odnotujesz tam czy karmiłaś butelką (ile dziecko zjadło,) czy piersią (którą, jak długo). Ponadto BFT oferuje szereg statystyk i zestawień.
Wygląda jak przerost formy nad treścią? Tak, jeśli nie miałaś problemu z pokarmem, albo nie musiałaś kontrolować przyrostu wagi dziecka. Matka walcząca telefonu się chwyta.
9. Skoro już przy piersi jesteśmy. Karmienie jest oczywiście doświadczeniem metafizycznym, uduchowionym, błogostanem itd. Ale kiedy więź zostanie nawiązana, włoski na główce Słodkiego Maleństwa policzone, a paluszki wycałowane, przyjdzie taki moment, w którym podniesiesz wzrok i rozejrzysz się w koło. Może się wtedy okazać,  że karmienie jest czasochłonne (patrz statystyki z pkt. 8), żmudne i cóż… nudne. Zwłaszcza jeśli nie jesteś zwolenniczką wychowywania dziecka przy wiecznie włączonym telewizorze. Z laptopem też bywa trudno. Przynajmniej dopóki nie zdecydujesz się postawić go na karmionym maluchu 😉 Tablet jest mało poręczny. Sorry, masz do dyspozycji tylko jedną rękę. I tu niespodzianka. Czeka na Ciebie literatura piękna, beletrystyka, poezja i dramat. Więc kiedy już przejrzysz ulubione blogi, CZYTAJ KSIĄŻKI. Nawet w nocy! Nie potrzebujesz najnowszego czytnika z podświetlanym ekranem, telefon ma to w standardzie 🙂 Większość aplikacji oferuje tryb nocny. Nie będziesz przeszkadzać Małemu, ani Dużemu współlokatorowi sypialni. Jeśli korzystasz też z czytnika aplikacja tego samego producenta pozwoli na automatyczną synchronizuje. Możesz więc w dowolnym momencie zmieniać urządzenia.
Wygodne aplikacje do czytania, z którymi warto się zapoznać: Kindle, iBooks, Moon+ Reader Pro, Nexto Reader,  Darmowe książki Wattpad (ponad 20 mikinów e-booków i opowiadań za darmo).
10. Jesteś raczej słuchowcem? Obawiasz, się czytając zaśniesz i udusisz dziecko? Będę bronić książek. Dla Ciebie wymyślono audiobooki, a ich słuchać możesz nie tylko podczas karmienia. Dziecko wietrzyć trzeba, wiadomo. Świerze powietrze na wagę złota, tak samo jak towarzystwo podczas spacerów,a z tym nie zawsze jest łatwo. Poza książkami, radiem i muzyką, czas miło mija na rozmowach. Najczęściej z koleżankami, które mają dzieci w podobnym wieku, lub odwrotnie, mają życie towarzyskie 😉 Tak czy inaczej, przy małym dziecku abonament typu „rozmowy nielimitowane” przyda się na pewno. Chociażby po to by nie zgrzytać zębami, podczas 20 minutowego oczekiwania na połączenie z konsultantem infolinii ulubionego centrum medycznego…
11. Dziecko śpi, je, spaceruje (jest spacerowane), zużywa pieluchy, śpi. . Ważne, żeby jakoś się w tym trybie aktywności orientować. A dzięki temu przewidywać i planować. Możesz wybierać wśród wielu aplikacji, które pomogą kontrolować plan dnia dziecka: Baby Daybook, My Baby Today.

12. 
Aplikacje takie jak Growth pozwalające śledzić rozwój dziecka na siatkach centylowych. Ważne, aby wczytać się w opis, aby mieć pewność, że ta na którą się zdecydujemy opiera się na wytycznych WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) i została opracowana na rynek europejski, anie np.: azjatycki. 
Jeden z najbardziej kompleksowych i merytorycznych przewodników dla młodych rodziców opracowało wydawnictwo Medycyna Praktyczna na podstawie książki  „Pierwsze dwa lata życia dziecka”. Aplikacja Moje Dziecko dostępna jest w wersji na telefony z systemem Android i iOS i na tablety.

Pisałam, że wyprawka kosztuje, nie mogę więc pominąć finansowego aspektu wymiany telefonu na nowszy model. 
Po pierwsze zorientuj się w aktualnej ofercie. W tym celu możesz skorzystać z internetowej porównywarki ofert operatorów komórkowych, np.:  www.comperia.pl albo www.telekrowa.pl. A może warto przenieść numer, sprawdź tu: przeniesienie.com.

Zanim podejmiesz decyzje, skontaktuj się ze swoim obecnym operatorem i NEGOCJUJ. Nowa oferta dla Ciebie powinna być przygotowana na kilka miesięcy (ile to zależy od konkretnego operatora) przed końcem aktualnej umowy. 
Jeśli wybrałaś już najlepszą ofertę, policz jeszcze raz. Ile tak naprawdę kosztuje telefon.  Część jego kosztów ukrywa się w cenie Twojego abonamentu. Zapytaj o tą samą ofertę bez telefonu & do the math.
Rozważ zakup aparatu niezależnie od operatora. Często taka opcja okazuje się tańsza. No i zawsze warto sprawdzić aukcje internetowe. 
A kiedy już zostaniesz dumną posiadaczką najnowszego smart-modelu i szczęśliwą mamą, pamiętaj o równowadze. 
Odłóż czasem telefon, by popatrzeć na śpiące dziecko 😉

Author

9 komentarzy

  1. Dlaczego nie było tych aplikacji jak ja rodziłam swoje dzieci? Hmm w sumie to pewnie dlatego, że wtedy nie było jeszcze smartfonów 😀 A jak już się dorobiłam takiego ładniutkiego to mi go moje dziecko w 3 sekundy załatwiło i dziś dysponuję starym smartfonowym rzęchem 🙂 Ale zestawienie super 🙂

    • Daj mi szansę to wymyślę tuzin dowodów na to, że nowy smartfon dla Matki starszych dzieci to nie Fanaberia tylko konieczność 😉

  2. Świetny post! Świetnie zestawienie! Z niektórych korzystałam, o innych nie miałam pojęcia! Ten asystent karmienia piersią świetny – następnym razem chyba spróbuję:) Mi telefon ułatwia życie nawet teraz – przy 11miesięczniaku:) Jak płacze w foteliku, włączamy kreskówkę na YouTube i jest spokój:) Pozdrowienia!

  3. Dla roczniaka to nie tylko filmy, ale też aplikacje typu odgłosy zwierząt, albo Baby Touch polecam!

  4. Nie wiem jak bym dała radę z nocnym karmieniem, gdyby nie telefon właśnie. W ciąży wyposażyłam się w wielgaśnego Samsunga Note. I to był najlepszy zakup ze wszystkich ciążowych. Bez telefonu po prostu zasypiałam z dzieckiem na ręku. A tak od kilku miesięcy mam dodatkowe kilka chwil na poczytanie sobie blogów innych mamusiek. Niestety ( a może stety) czas nocnego karmienia intensywnie zaczął się skracać i zaczynam odczuwać fakt, że zaczynam mieć braki w nowinkach w świecie blogosfery.

    • Kochana… do niedawna 90% moich wpisów powstawało w nocy.
      Klawiatura Swype + Evernote.

  5. Jeszcze się pochwalę, że aplikacja na smartfona wskazała nam idealny dzień na poczęcie naszego syna:) hhhaahha

    • Hehe, gratulacje!
      Kiedyś mówili o dzieciach z próbówki, a dziś mamy dzieci z komórki 😉

Write A Comment