Chyba jestem patriotką. Chyba, bo czasem wkurza mnie Ojczyzna. A może wkurzają mnie decyzje ludzi rządzących, biurokracja w urzędzie, paranoja przepisów…
Mamy szczęście, żyć w wolnym kraju. Mamy Dzieci, które mają wszystko. Mamy obowiązek, nauczyć je pamiętać.

Dziadek

Mój dziadek był patriotą na pewno. Był też członkiem Ruchu Oporu AK. Chyba naturalnie, szanował to, za co kiedyś narażał życie. Kiedy byłam mała, uczył mnie żołnierskich piosenek: „Spoza gór i rzek, wyszliśmy na brzeg (…) Płynie, płynie Oka, jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka…”, „O mój rozmarynie”, „Czerwone maki”. Dużo tego było. Najbardziej „Okę” lubiłam.

Dziadek zabierał mnie też na długie wyprawy do lasu. Pokazywał krzyże i  pomniki. 1 listopada zawsze szliśmy tą samą trasą, żeby zapalić świeczki przy Pomniku Żołnierzy, Lotników, Strażaków. Potem szliśmy na Cmentarz Wojskowy i zostawialiśmy znicze na tych pustych, ciemnych grobach.
Kiedy byłam mała, to nawet chciałam, żeby była jakaś wojna. Żebym się mogła wykazać. Umiałam już przyszywać guziki, wiązać bandaże. Mogłabym pomóc. No i na pewno mogłabym przekazywać tajne wiadomości.
Jednak zawsze kiedy wyły syreny (tak, pamiętam stan wojenny), bałam się i już wcale nie chciałam być sanitariuszką, ani kurierem.
Różnie dziś ocenia się ludzi którzy wtedy walczyli, zbowidowców, partyzantów. Dla mnie nie jest ważne czy Czterej Pancerni byli komunistami. Dla mnie mój Dziadek, był i zawsze będzie bohaterem. Kiedy opowiadał mi swoje historie, szkliły mu się oczy. Kiedy zapalał te znicze, na żołnierskich grobach, trzęsły mu się ręce. Kiedy spotykał się z kolegą Kaliną (długo myślałam, że to prawdziwe imię) więź jaka ich łączyła, była czytelna dla kilkuletniej dziewczynki.
Szkoła
W zerówce Pani nam powiedziała, że kiedy grają hymn, to trzeba stać na baczność. Pamiętam, zdziwienie Dziadka, kiedy zerwałam się z kanapy przed telewizorem i wyprostowana, z wciągniętym brzuchem odsłuchałam Mazurek Dąbrowskiego. To była transmisja jakiejś olimpiady, czy innych zawodów sportowych. Mnie z kolei, zdziwiło zdziwienie Dziadka. Jak to on, nie wie?
Honor, duma, odwaga cywilna. To nigdy nie były dla mnie puste słowa. Czasem w szkole utrudniało mi to życie.
W pierwszej klasie stanęłam w obronie drugorocznej dziewczynki. Wszyscy się z niej wyśmiewali. Duża grupa wytykała ją palcami. Pierwsza klasa, nowe otoczenie. To chyba musiało być trudne. Chyba wymagało odwagi. Nie pamiętam, bo było to dla mnie naturalne. Do dziś jest.
Potem w czwartej, rzuciłam ogryzkiem i trafiłam w głowę Pana od muzyki. Oczywiście gdyby to był mój cel, nic by się nie stało. Ogryzek przeleciałby tak daleko, że Pan nawet by nie zauważył. Niestety, celowałam do kosza. Tu już pamiętam stres. Ciężko było się zebrać i przyznać przed całą klasą, przed Panem, ale zrobiłam to.
Tchórz

Nie wiem co bym zrobiła gdyby dziś Ojczyzna mnie potrzebowała. Czy w najgłębszej norze zagrzebałabym się, by chronić moje dzieci? Czy chroniąc moje dzieci walczyłabym o ich wolną przyszłość? Nie sprawdzaj mnie, Ojczyzno.Dzieci

Moje dzieci są jeszcze malutkie, ale chcę żeby w przyszłości miały mocne fundamenty. Żeby szanowały podstawowe wartości.
Kiedy zabieram Córeczkę na Pomnik Małego Powstańca, pyta: „Czemu ten chłopiec ma za duży kask?”.
A ja jej mówię, że mniejszych nie było.
Że przez złych ludzi, dzieci nie mogły się bawić i musiały czasem takie kaski za duże zakładać. I że to były bardzo dzielne dzieci.
Godło, flaga, pomnik – to tylko symbole, przedmioty. My nadajemy im znaczenie, a warte są tyle, na ile je szanujemy. Zastanawiałam się jak ich tego nauczyć. Ale mnie  przecież nikt nie uczył. Chyba to właśnie są rzeczy, które wynosi się z domu. Będę więc opowiadać im o Pradziadku, palić znicze na Grobie Nieznanego Żołnierza, słuchać hymnu na baczność.
Zadbam żebyśmy o Godzinie W byli na mieście, żebyśmy się zatrzymali. Powiem, że to dla Pradziadka i innych bardzo odważnych Panów, Pań i Dzieci, które miały za duże kaski.

Ten wpis został wyróżniony w rankingu portalu Mądrzy Rodzice #BlogowyCzwartek

 

Author

13 komentarzy

  1. Piękny tekst. Ja, choć żyje daleko od Polski z roku na rok coraz bardziej za nią tęsknię. Denerwują mnie pewne rzeczy i powtórzę za serialowym księdzem Kozłem "Ja ten kraj kocham. Ale żyć w nim to sen wariata". Ale im człowiek dalej Tymbardziej zdaje sobie sprawę ze tęskni. Swoje dziecko wychowam w pełnej świadomości- polskości. I choć ma 11 miesięcy juz czytamy polskie książeczki i słuchamy polskich piosenek. Wszystko jest tak jak w Polsce. I choć ma brytyjski paszport jest Polką. I tego będę się trzymać!

  2. piękny wpis. choćbyśmy na skraj świata uciekali, od korzeni się nie uwolnimy. naszym obowiązkiem jest pamiętać i przekazywać dalej, aby pamięc nie zanikła. współczesność zagubiła się chcąc więcej i więcej, nie szanujac nikogo, zapominając, ze los bywa przewrotny.

  3. Jeżeli patriotyzm to nie jest dla Pani puste słowo, to co dzisiaj robi Pani dla naszego kraju?Czy patriotą jest sie tylko na polu walki?Zapali Pani znocz i już?Pamieć jest ważna,jest częścią naszej tożsamosci,ale patriota myśli także co może zrobić dla tej tożsamości tu i teraz.Naprawdę mówi Pani córce,że to przez złych ludzi małe dzieci musiały walczyć?Nie, nie musiały.I może jednak taką prawdę powinna Pani dzieciom przekazywać.Dla mnie wiekszymi bohaterami nie sa wcale powstańcy czy goście chowajacy sie w lasach,ale ludzie,cywile, którzy Warszawę swoimi własnymi rękoma kamień po kamieniu odbudowali.To sa bohaterowie,bo dzieki nim ma Pani gdzie teraz mieszkać.

    • 1. Tak, naprawę takie mam wartości. 2. Nie mówię, że dzieci musiały walczyć, bo moja Córeczka jest na to za mała. Mówię, że musiały zakładać kaski, bo wie że kaski się nosi żeby było bezpiecznie. 3. Myślę, że nasze wartości nie wykluczają się, lecz uzupełniają.

    • Anonimowy a kim byli powstańcy ?? To byli zwykli ludzie , cywile !!! Twój post powinienem szybciutko stad zniknąć bo same bzdury tam wypisałeś !!!!!

    • Anonimowy a kim byli powstańcy ?? To byli zwykli ludzie cywile !!! A twój post szybciutko powinien stad zniknąć bo same bzdury tam piszesz !!!

  4. Patriotyzm ma wiele wymiarów. To bardzo ważne, że myślisz o tym z perspektywy matki i chcesz przekazać ten duch patriotyzmu swoim dzieciom.

  5. Powiem jedno, pięknie i doskonale ujęte… a to jedno zdjęcie krąży już po wszystkich możliwych patriotycznych grupach. Proste, ale jakże życiowe, pozbawione patosu i trafiające w sedno… w to, czym tak naprawdę dziś jest i może być patriotyzm, kiedy nie wyją syreny i nie walą się mury…dziękuję 🙂

  6. Piękny tekst. U nas też rozmowy o Polsce, patriotyzmie i historii naszego kraju są na porządku dziennym.

Write A Comment