Nasz mini-cykl fotograficzny dobiega końca. Zaczęłam niechronologicznie, od sesji noworodkowych, ponieważ uznałam, że to najszerszy temat. Chciałam podzielić się moimi doświadczeniami TU i opowiedzieć o wyjątkowych aspektach organizacji i przygotowań. Jest to szczególnie ważne, ponieważ mamy do czynienia z naprawdę malutkim dzieckiem. Te uwagi zebrałam w przewodniku TU.

Ale narodziny dziecka to nie pierwsza, a już na pewno nie ostatnia, okazja do robienia wspólnych zdjęć. Ślub, ciąża, roczek, nowe rodzeństwo, piękna pogoda… Powód zawsze się znajdzie 🙂 
Podobno z rodziną na zdjęciach wychodzi się najlepiej, a skoro tak, to czemu tej okazji nie wykorzystać 😉
I tu pojawia się kłopot
Ktoś te zdjęcia musi robić. W efekcie zawsze kogoś na zdjęciu brakuje. Sama jako maniaczka-amatorka, z kilkudniowego wyjazdu potrafię przywieźć kilkaset zdjęć. Zdarzy się, że jestem na kilku. O ile nie zapomnę o to zadbać i wypuszczę aparat na chwilę z rąk 🙂 Czasem nawet uda się zrobić zdjęcie całej rodziny. Ale chociaż przypadkowy przechodzień się stara, to do ramki te zdjęcia raczej się nie nadają.  
Jest i rozwiązanie
Od kiedy jest z nami Córeczka, dbam myśmy z każdego roku mieli przynajmniej kilka wspólnych, naprawdę dobrych zdjęć. Mam świadomość upływającego czasu. Dzieciaki rosną tak szybko! Chcę to pamiętać. Zachować. Nie stracić w codziennym zabieganiu. Oczywiście najlepiej byłoby regularnie, przynajmniej raz na rok widywać się z profesjonalnym fotografem, ale kto tak robi? Mało kto. Chyba po prostu nie przychodzi nam to do głowy. Wydaje się fanaberią, przedsięwzięciem, dużym wydatkiem. A przecież wystarczy, że 4-osobowa rodzina dwa, trzy razy w roku zamiast do kina, pójdzie na spacer i mamy budżet na piękny rodzinny prezent.
Sesja ciążowa
Kiedy ogląda się cudze zdjęcia, wyselekcjonowane i obrobione, wydaje się oczywiste, że to wspaniała pamiątka. Kiedy jednak sama masz podjąć decyzję, sprawa nie wydaje się wcale taka prosta. Czujesz się źle. Czujesz, że wyglądasz źle. Nogi masz opuchnięte, 20 kilo w gratisie, a obrączka od dawna nie wchodzi na palec. I nagle masz zostać modelką? To ja w drugiej ciąży. Ledwo zipałam i wiedziałam, że nie chcę zdjęć. Odmieniło mi się pod koniec 38 tygodnia. Zdjęcia udało się zrobić niemal w ostatniej chwili 😉 
Dobry fotograf dostosuje swój pomysł do Ciebie, a nie odwrotnie. 

Sesja rodzinna
Ośmielić tatę, który wstyd maskuje naburmuszoną miną, okiełznać dziecko Tornado, sprawić by wszyscy w tym samym czasie byli dobrze oświetleni, mieli otwarte oczy i byli przodem do aparatu. Widziałam kilka takich sesji. Uwierzcie, to ciężka robota. Tylko dobry fotograf sprawi, że będzie to dla Was zabawa. 
Pan Fotograf
Mam takie szczęście, że zupełnie prywatnie znam jednego Fotografa. Na dodatek jest to najbardziej pozytywny i uprzejmy człowiek jakiego w życiu spotkałam. Świadczyć może, o tym  chociażby fakt, że jeszcze się ze mną zadaje. Moje foto-maniactwo, zatacza szerokie kręgi. Wystaje poza rodzinę, omija przechodniów i zawsze w końcu trafia do Bartka. Choćby nie wiem jak był zarobiony, znajduje czas i sprawia, że znika moje poczucie niezręczności, zawracania głowy, wyrzuty sumienia. 
Potrafi tak rozładować atmosferę, że uśmiechy na jego zdjęciach są zawsze szczere. 
Słowem: 
kobiety go uwielbiają, dzieci za nim przepadają, mężczyźni przybijają piątkę.
Tym razem też mi nie odmówił. Wymyśliłam, poprosiłam, a On się zgodził! 
I oto z ogromna przyjemnością i dzika radością ogłaszam, że mam dla Was wspaniały prezent: SESJĘ ZDJĘCIOWĄ!

Zapraszamy na konkurs:  Z rodziną na zdjęciu
Nagroda główna:  ciążowa lub rodzinna sesja zdjęciowa
Zasady tu: Z RODZINĄ NA ZDJĘCIU

Author

Write A Comment